Dziękujemy!
Ćwierć wieku, przez które byłyśmy przy Was w najważniejszych momentach – tych najpiękniejszych i tych najtrudniejszych.
Pamiętam Was jako nastolatki.
Potem przychodziłyście po bieliznę na ślub.
Później – w ciąży, kiedy ciało zmieniało się z dnia na dzień.
I w tych momentach, o których nie mówi się głośno, kiedy trzeba było po prostu poczuć się znowu dobrze we własnej skórze.
To historia o zaufaniu, które budowałyśmy przez 25 lat.
O tym, że tu nigdy nie chodziło o wielką korporację – tylko o człowieka. O Was.
W ostatni weekend lipca świętowałyśmy razem to ćwierćwiecze i… nie powstrzymałam łez. Te laurki od Waszych dzieci, listy, kwiaty, Wasza obecność – to najpiękniejszy dowód, że to miejsce znaczy dla Was tak samo dużo, jak dla mnie.
Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję!